poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Rozdział 3

Dzisiaj pojechałam do szkoły po raz pierwszy na motorze .Dostałam go na szesnaste urodziny od taty jeszcze przed wyjazdem . Okazało się , że nie tylko ja mam motor . Po drodze minął mnie Austin , przejechał obojętnie koło mnie jakby mnie nie zauważył . Dziwniejsze było to , że wyraźnie nie jechał do szkoły . Skręcił w zupełnie inna stronę .Kiedy dojechałam do szkoły czekała na mnie Sophie . Wydawało mi się , że czeka na mnie już od jakiegoś czasu .
-Cześć - zaczęłam
-Czy wiesz która jest godzina , miałaś być na wpół do ósmej !!?
-Próba do przesłuchań , przepraszam , zapomniałam .
-Chodź lepiej ze mną , wszyscy już pewnie czekają .
Wszyscy ? , zaniepokojona szłam za Sophie , która prowadziła mnie jakimiś ciemnymi korytarzami . Nawet nie miałam pojęcia jak dużo zakamarków ma nasze liceum. Nagle zatrzymałyśmy się i Sophie pokazała mi jakieś małe pomieszczenie 
-to jest nasza szatnia , przebierz się w kostium i przyjdź na salę .
-ale nie mam żadnego kostiumu , ani nie umiem swojej roli ...
-po to jest ta próba , poćwiczysz a co do kostiumu wisi w twojej szafce. Nie stresuj się , będzie dobrze , to tylko próba .
Zapaliłam światło i i zobaczyłam że w takim małym pomieszczeniu stoi chyba ze 30 szafek , na jednej z nich była przyklejona karteczka z moim imieniem . Wisiała tam piękna sukienka , cała się błyszczała , byłam w niebo wzięta .Zaczęłam zdejmować z siebie ubrania . Żakiet , bluzkę ..i nagle do szatni weszła jakaś dziewczyna . Miała długie blond włosy , miniówkę i bluzkę na ramiączkach . 
-Co ty sobie w ogóle  myślisz?!
-Coś się stało ? - zapytałam wystraszona 
-Oddawaj mi moją sukienkę , była strasznie droga a ty całą mi pomięłaś , co ja mam teraz zrobić?!
-Ale...nie rozumiem. Ta sukienka którą nazywasz ,, twoją sukienką'' wisiała w mojej szafce , zobacz.-odpowiedziałam wskazując placem szafkę z napisem ,, DANIELLE '' . 
-ale to przecież moja szafka ?!
-masz na imię Danielle?
-tak, myślałam , że wiesz .
Rozmowę przerwała Sophie która zaniepokojona przyszła do szatni zobaczyć dlaczego jeszcze nie dołączyłam do innych .
-Widzę , że jesteście obie . Poznałyście się już?
-Tak , niestety - odpowiedziała moja imienniczka z miną jakby ktoś właśnie uderzył ją w twarz . 
-Gdzie jest moja szafka ? - zapytałam 
-ta obok której stoisz , o co chodzi?
-Dlaczego w tej szafce była jej sukienka? - zapytałam kolejny raz Myślę , że Sophie zgadła po mojej minie , że coraz mniej zaczynam rozumieć.
-Macie wspólną szafkę . Jakiś problem?
-Nie - zapewniłam - ale w takim razie gdzie jest mój kostium.
Sophie zaczęła przeszukiwać wszystkie szafki aż w końcu z jednej z nich wyciągnęła krótką obcisłą sukienką . Wyglądała podobnie jak tamta tyle ,że była wyraźnie o kilka rozmiarów mniejsza . 
-To nie jest mój rozmiar -zaprzeczyłam oglądając ją .
-Mówiłaś że nosisz XM ? 
- tak , to prawda ale to mi nie wygląda na XM .
-załóż , zobaczysz będzie na tobie dobrze leżała . 
Zaczęłam wciskać swój gruby tyłek w tą sukienkę i o dziwo jakoś się udało . Kiedy zrobili mi jeszcze makijaż wyglądałam zupełnie jak nowa żona mojego taty . Gruba chodząca w za małych sukienkach z dużym dekoltem i sporym , wyzywającym makijażem . 
-Cholera , jaka ja jestem brzydka - stwierdziłam widząc się w lustrze .
Szłam powoli bo ledwo robiłam kroki na wysokich butach i doszłam przed salę . Kiedy otworzyłam drzwi zapaliły się światła i jakiś głos z widowni powiedział -Danielle Steward , proszę usiąść na wolnym miejscu . 
-Ledwo mogłam patrzeć do przodu po światła oślepiały mnie ale kiedy przyciemniały zobaczyłam , że oprócz mnie jest tu bardzo dużo osób . Widziałam ich ponad 40 . W pewnym momencie zauważyłam Kevina . Wyglądał na stremowanego . Siedział z głową schowaną za jakąś kartką . Nie trudno było się domyśleć , że był to scenariusz .Szłam w jego stronę podczas kiedy cała sala łącznie z panią dyrektor i Sophie gapiła się na mnie . Kevin chyba jako jedyny nie zauważył mojej obecności . 
-Mogę zobaczyć?-zapytałam wskazując scenariusz .
-Tak , jasne .-odpowiedział trochę oszołomiony .
-Usiadłam koło niego i zaczęłam czytać poszczególne role . Jak się dowiedziałam mieliśmy wystawiać ,, Sen nocy letnie ''Williama Szekspira . Miałam zagrać Helenę - postać zakochaną do szaleństwa w Demetriuszu . Zadałam sobie pytania , kto gra Demetriusza . Jak się nie trudno domyśleć miał go zagrać Kevin. Złośliwość losu jest mi znana od dziecka . Zawsze miałam pecha , tak też miało być tym razem.
-Przeznaczenie?-przerwał moje myśli Nick.
-Nie rozumiem?
-Będziemy razem grali .- wytłumaczył
-Tak , tak -potwierdziłam - jeżeli się dostaniemy-dodałam niepewnie
Przesłuchanie trwało prawie dwie godziny . Mieliśmy przeczytać nasze role w taki sposób żeby zachwycić jurorów. Byłam zestresowana i nie wiem czy wszystko wyszło tak jak należało .Kartka z nazwiskami osób które się dostały miała zawisnąć na tablicy ogłoszeń już jutro .

Następnego dnia kiedy przyjechałam do szkoły od razu podbiegłam do tablicy ogłoszeń.Uprzedził mnie Kevin który uśmiechnięty biegł w moją stronę .
-Dostaliśmy się ! - powiedział i uściskał mnie.
Poczułam ciepło jego ciała i jego energię i entuzjazm. 
-Naprawdę? - zapytałam , bo nie wierzyłam w to co usłyszałam.
-Tak , mamy przyjść jutro na próbę o tej samej porze . 
-To super , cieszę się , nie wiedziałam, że się dostanę .
-A ja w ciebie wierzyłem od początku .
-Serio? , ja sama w siebie nie wierzyłam - powiedziałam chcąc obrócić wszystko w jeden wielki żart . Czułam , że zbliżamy się do siebie coraz bardziej i nie chciałam żeby to wyszło nieprzyzwoicie . 
-Wpadnę dzisiaj do ciebie .
-Pewnie , wpadaj , tylko skąd wiesz gdzie mieszkam?
-Natalie mi powiedziała ,swoją drogą ładna okolica , tylko wieczorem jest tam trochę groźnie..
-Co masz na myśli? - zapytałam zaciekawiona 
-Może cię napaść jakiś zboczeniec -odpowiedział i zaraz potem zobaczyłam jego uśmiech na twarzy .
-To nie było śmieszne .-protestowałam 
-Przepraszam , wybaczysz mi? - zapytał szczerząc się do mnie jeszcze bardziej
-Myślę ,że tak - odpowiedziałam i też uśmiechnęłam się najładniej jak potrafiłam wiedząc , że ma dobre intencje .
-To do zobaczenia?-zapytał 
-Do zobaczenia- odpowiedziałam
Pierwszy raz spodobało mi się aktorstwo . Zawsze kojarzyło mi się z wymalowanymi aktorkami paplającymi swoje role ale teraz kojarzy mi się ze szczerym uśmiechem Kevina .
Kilka godzin potem leżałam na łóżku i czytałam ulubioną książkę ,, Szeptem '' . Nie mogłam skupić się na czytaniu bo nie mogła doczekać się spotkania z Kevinem . Może brzmi to dziwnie ale przez ten czas kiedy rozmawialiśmy wydawał się naprawdę w porządku . Mam nadzieję że to nie tylko dobre pierwsze wrażenie ...


2 komentarze: